flyver

KoTECzku zajebiscie I love you and enjoy that you tesh)) i ((:)))
Jan 27

Przemiana Bazyla w Bazyliszka

Bazylek jest naszym największym zaskoczeniem. Zapowiadał się na bardzo spokojnego kotka, takiego nieco leniwego, ze stoickim spokojem przyjmującego to, co mu życie przynosi. A w czasie kiedy uśpił naszą czujność, jego charakter cichutko ewoluował... Teraz pokazuje nam, na co naprawdę go stać :) Jako pierwszy ucieka z pokoju, bardzo sprytnie prześlizgje się nam pomiędzy nogami i pędzi straczeńczo w stronę schodów, złapany na ręce protestuje głośno przez ładnych kilka minut. Jest bardzo ruchliwy, uwielbia zabawy z rodzeństwem, którego jest zdecydowanym przywódcą, jak na prawdziwego Basileusa przystało. Wesoły i beztroski, potrafi równocześnie udzielać nam reprymendy. Wczoraj niechcący nadepnęłam mu na łapkę. Awantura była straszna, skarżył się głośno przez parę minut, biegał, robił zamieszanie, a za nim truchtała zaniepokojona Nimusia, która musiała dokładnie sprawdzić czy dziecku aby na pewno nic się jednak nie stało ;) W nocy kotki grzecznie śpią, ale bardzo polubiły zapasy o świcie, co nas z kolei niekoniecznie uszczęśliwia... Z dedykacją dla Bazyla, Bereniki, Bony Dei - Margaryny oraz burzliwego Boreaszka: http://www.youtube.com/watch?v=-6VEkG09Qkc Melodia tej kołysanki ma ponoć zbawienny wpływ, dzieci przy niej usypiają jak złoto, dlatego często jest wygrywana przez karuzele zawieszane nad niemowlęcymi łóżeczkami... nie wiem, na moje dziecię nie działała, ale może na kocie oseski wpłynie jakoś kojąco i zapewni im sen do przyzwoitych godzin... do ósmej rano chociaż... zwłaszcza w weekendy ;)
on January 27th, 2010 | File Under http www youtube, karuzele, csie, pasy, kotki, rego, kotka, melodia, kilka, nim, ym, charakter, dzieci, mu, nam, tej, ra, tego | -
Jan 27

Mamy już trzy tygodnie!

A konkretnie jutro, w niedzielę, rodzeństwo "B" będzie mieć skończone trzy tygodnie. Kotki rosną, zdobywają nowe i doskonalą te już pozyskane umiejętności. Są już bardzo komunikatywne, "człowiekolubne" i wesolutkie. Ich charaktery stanowią doskonały dowód na potęgę imion. Nasze maluchy pięknie zintegrowały się ze swoimi imionami. Basileus, zwany Bazylem lub Bazylim jest największy, spokojny i bardzo godny, tak jak na króla przystało. Boreaszek jest żywiołowym awanturnikiem, jak Wiatr Północny, ale wzięty na ręce i przytulony zamienia się w łagodnego, słodkiego misia. Berenice, w domu nazywana Bereniką, to dziewczę zdecydowane i świadome tego co chce, mocny charakter i słuszny "gabaryt", wagowo dorównuje już swoim dużym braciom, a przecież po urodzeniu ważyła najmniej z całego miotu! Uwielbia zaczepiać rodzeństwo, najczęściej leży na grzbiecie, uśmiechnięta i zadowolona z siebie. Bona Dea zaś, to kochana i bardzo przylepna istotka, patrząca na nas zdumionymi oczkami, jak z kreskówki. Kiedy tylko widzi człowieka od razu drepcze na swoich jeszcze niepewnych łapkach w jego kierunku i instaluje się na rękach. Wtula się nam w szyję i jest cała zachwycona. Imię Dobrej Bogini pasuje do tej słodkiej drobinki, najmniejszej z rodzeństwa, bo Bona Dea, czasem nazywana przez nas "Margaryną", budzi same ciepłe i miłe skojarzenia. W zasadzie może ona powinna się nazywać "Faerie", bo ma w sobie taki elfi, chochlikowaty wdzięk. To dla nas nowe doświadczenie obserwować pełny miot, widzimy wyraźnie ile radości i rozrywek ominęło naszego jedynaka, Annia. Mamy więc nadzieję, że mimo wszystko, nasze duże koty i my sami, dostarczamy Anniutkowi wystarczającej dawki zabawy i czułości.
on January 27th, 2010 | File Under bona dea, miot, csem, wki, misia, berenice, faerie, konkret, ona, sami, chce, domu, ego, dow, tego, nam, od | -
CityView is proudly designed by the Online Casinos, in partnership with Technology News, Benidorm and Moneybookers